Adam Wojtyła [szewc] z Janowic!

Dzień dobry wieczór!!!
Tak, w końcu zmobilizowałem się i postanowiłem napisać coś o sobie. Nazywam się Adam Wojtyła i mam lat noooo 18:) a skąd wziął się mój nick szewc? Otóż tak pieszczotliwie nazywa mnie moja polonistka (pozdrawiam!!!), która uważa że „klnę jak szewc”! (Co oczywiście jest nieprawdą. Ja krzyknąłem tylko: Kuba!!!:)). Mieszkam sobie w malowniczo położonej wsi Janowice. Ludzie żyją tu w niezwykłej i niezachwianej od wieków harmonii z naturą, korzystając z jej jakże hojnych darów, egzystują, oddychając najczystszym powietrzem - czerpią niesamowitą z tego przyjemność, jak również tryskają optymizmem. Ale nie o tym miałem mówić:) Ummm… kostkę Rubika pierwszy raz w życiu ułożyłem w wieku 14 lat. Był to okaz sprzed dwudziestu kilku lat, a nadal się trzyma!! Potem zerwałem kompletnie z układaniem i kostka poszła w zapomnienie. Ale to nie koniec…
Dopiero po kilku latach, kiedy zacząłem naukę w liceum, poznałem Gluki`ego (pozdro dla niego i wielkie podziękowania za wprowadzenie mnie w tajniki speedcubingu:)), który na nowo zaraził mnie tym ekstremalnym sportem. Jako, że do nauki potrzebna była mi nowa kosteczka, udałem się na poszukiwania… Wymarzoną GATO znalazłem w sklepie z zabawkami na rogu:) Nowa kość - to i nowy system! Oczywiście Friedrich. Naukę algów wielokrotnie przerywałem z braku odpowiedniej motywacji. Czasem jedynie szał szczęścia spowodowany np. zrobieniem besta sub40 powodował, że znów sięgałem po ten popularny system. Do dnia dzisiejszego przeszła naprawdę (jak na kostkę) bardzo wiele: została skonfiskowana przez panią prof. od matematyki (pozdrowienia), która żądała cukierków za jej oddanie (cóż to za plama na honorze dla Gaciory), była także „używana” przez dziewczyny z mojej klasy (gorąco pozdrawiam!!! Szczególnie ivi:*), którym posłużyła za piłkę:), ale chyba najlepszą przygodą była jej zimowa wyprawa do Doliny 5 Stawów w Tatrach (przy „4” lawinowej)- na szczęście nie zamarzła;) Spytacie, co się z nią stało - otóż jest w doskonałym stanie!! Pomarańczowe naklejki dalej jak nowe:D
Na poważnie zacząłem jednak układać i wkuwać algorytmy końcem lutego 2006 r. Teraz na szczęście teorię mam już za sobą i mogę jedynie doskonalić swe umiejętności przez czysty trening:) Na razie moim celem jest średnia sub25, a potem o ile zdrowie(:)) pozwoli sub20… Bardzo chciałbym też zdziałać coś w konkurencji speedblindfold, ale ciężko mi znaleźć na to czas:( Mam nadzieję, że jeśli ktoś już przeczytał całą moją (i mojej Gaciory) historię to nie nudził się za bardzo:) Tak więc kończę to przydługie opowiadanie i może poukładam sobie teraz kostkę:)

Pozdrawiam wszystkich speedcuberów!!!
Podpisano:Adam Wojtyła [szewc]

speedcubing.com.pl
W-ce 2006-04-11 zz